Siemaneczko!
Dziś kilka słów na temat transportera. Jak pewnie wiecie jest to niezbędny środek transportu dla każdego zwierzęcego pupila. Mój został znaleziony i kupiony przez portal OLX. Niestety ani trochę nie podoba mi się siedzę w transporterze i nie przywykłem do Niego, dlatego wciąż podróżuję na kolankach! I tak, transporter ma zamykane kraty, które matka wyjęła żebym mógł swobodnie wchodzić do środka.
Co do samego transporterka, to jest wykonany na prawdę solidnie, z dobrego plastiku, który jest mocny i z pewnością wiele przejdzie. Jak dla Nas nic dodać, nic ująć. 10/10. :)
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BEZPIECZEŃSTWO PIESA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BEZPIECZEŃSTWO PIESA. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 stycznia 2016
sobota, 3 października 2015
#41 Na co uważać jesienią i zimą?!
Siemaneczko!
Dziś będzie króciutki post. Powoli zaczyna się jesień, a co za tym idzie za niedługo kolejna zima! Jak pewnie większość z Was wie (bądź powinna wiedzieć) pieseły, które posiadają włos powinny być ubierane i odziewane w te wietrze i zimne dni. Dlaczego? A dlatego, że włos nie grzeje ciałka tak jak np. sierść. To prawie tak jak ludzik z włosami, jak jest zimno ubiera czapkę - dlaczego? Bo włos go nie grzeje. Tak samo jest z piesełami. W takie dni najlepiej pupila przyodziać w kurtkę, sweter, bluzę bądź kombinezon. Wiele osób zakłada też pupilowi buty, w końcu chodząc po śniegu stópki Nam marzną! Kremy ochronne są koniecznością dla piesów, które chadzają na spacery bez obuwia - chronią one przed solą, którą często wysypane są chodniki i ulice, a także przed działaniem śniegu. W końcu nie chcemy by Nasz piesełek miał suche i popękane poduszeczki na łapkach!
Dobrze jest założyć coś pod szyję i chronić główkę, nie chcemy się przeziębić, owiać bądź cokolwiek innego i bardzo nieprzyjemnego!
Niezbędnik pieseła na okres jesienno-zimowy to:
1. Sweter, bluza, kombinezon.
2. Chusta.
3. Buty.
4. Krem ochronny.
5. Legowisko.
6. Koc.
7. CIEPŁA PAŃCIA OBOK. :D
Dziś będzie króciutki post. Powoli zaczyna się jesień, a co za tym idzie za niedługo kolejna zima! Jak pewnie większość z Was wie (bądź powinna wiedzieć) pieseły, które posiadają włos powinny być ubierane i odziewane w te wietrze i zimne dni. Dlaczego? A dlatego, że włos nie grzeje ciałka tak jak np. sierść. To prawie tak jak ludzik z włosami, jak jest zimno ubiera czapkę - dlaczego? Bo włos go nie grzeje. Tak samo jest z piesełami. W takie dni najlepiej pupila przyodziać w kurtkę, sweter, bluzę bądź kombinezon. Wiele osób zakłada też pupilowi buty, w końcu chodząc po śniegu stópki Nam marzną! Kremy ochronne są koniecznością dla piesów, które chadzają na spacery bez obuwia - chronią one przed solą, którą często wysypane są chodniki i ulice, a także przed działaniem śniegu. W końcu nie chcemy by Nasz piesełek miał suche i popękane poduszeczki na łapkach!
Dobrze jest założyć coś pod szyję i chronić główkę, nie chcemy się przeziębić, owiać bądź cokolwiek innego i bardzo nieprzyjemnego!
Niezbędnik pieseła na okres jesienno-zimowy to:
1. Sweter, bluza, kombinezon.
2. Chusta.
3. Buty.
4. Krem ochronny.
5. Legowisko.
6. Koc.
7. CIEPŁA PAŃCIA OBOK. :D
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
Etykiety:
BEZPIECZEŃSTWO PIESA,
BLUZY DLA PSA,
DOG,
GARDEROBA I GADŻETY,
JESIEŃ,
LEGOWISKO,
MALTAŃCZYK,
MALTESE,
PIES,
PIES BLOGGER,
PIES PIORUN,
PIORUNOWE UBRANIE,
PSI BLOG
niedziela, 27 września 2015
#38 Smycze dla pieseła!
Dzień doberek!
W ten poniedziałkowy wieczór chciałbym przybliżyć Wam temat smyczy dla pieseła. Pewnie większość z Was zapyta dlaczego, w końcu to taki banalny gadżet, który powinien posiadać każdy pupil. W każdym sklepie stacjonarnym i internetowym mamy ogromny wybór smyczy, zwykłych, skórzanych, wzorzastych czy flexi. Różne marki, kolory, wielkości. Ja jak dotąd miałem już trzy smycze flexi i każda z nich szybko zakończyła swój żywot. I każda z innego powodu, jedną pogryzłem, drugiej zepsuła się blokada, a trzeciej zaczęła schodzić guma. No cóż. Jedyny wniosek jest taki, że smycze flexi z Biedronki i Auchana nie żyją długo ale za ich niską cenę, nie ma czego żałować. :D
Smycz treningówka, to z pewnością moja ulubiona smycz. Jest mega długa, gruba i odporna na szarpanie, co zdążyłem przetestować będąc w wakacje na wsi. Po 3 tygodniach intensywnego szarpania i ciągnięcia wciąż wygląda jak nówka sztuka! Kupiona na allego za śmieszną cenę, spisuje się rewelacyjnie! :)
Ostatnie smycze jakie posiadam, to zwykłe krótkie smycze, które nadają się na krótkie spacery za potrzebą. Moje były w komplecie z szelkami, cena śmieszna, jakoś całkiem okej. Smycze są dość grube, szerokie i mocne - więc wszystko na +. Czego chcieć więcej, dobra smycz to podstawa. Moim zdaniem tanie smycze też mogą być dobre. :)
W ten poniedziałkowy wieczór chciałbym przybliżyć Wam temat smyczy dla pieseła. Pewnie większość z Was zapyta dlaczego, w końcu to taki banalny gadżet, który powinien posiadać każdy pupil. W każdym sklepie stacjonarnym i internetowym mamy ogromny wybór smyczy, zwykłych, skórzanych, wzorzastych czy flexi. Różne marki, kolory, wielkości. Ja jak dotąd miałem już trzy smycze flexi i każda z nich szybko zakończyła swój żywot. I każda z innego powodu, jedną pogryzłem, drugiej zepsuła się blokada, a trzeciej zaczęła schodzić guma. No cóż. Jedyny wniosek jest taki, że smycze flexi z Biedronki i Auchana nie żyją długo ale za ich niską cenę, nie ma czego żałować. :D
Smycz treningówka, to z pewnością moja ulubiona smycz. Jest mega długa, gruba i odporna na szarpanie, co zdążyłem przetestować będąc w wakacje na wsi. Po 3 tygodniach intensywnego szarpania i ciągnięcia wciąż wygląda jak nówka sztuka! Kupiona na allego za śmieszną cenę, spisuje się rewelacyjnie! :)
Ostatnie smycze jakie posiadam, to zwykłe krótkie smycze, które nadają się na krótkie spacery za potrzebą. Moje były w komplecie z szelkami, cena śmieszna, jakoś całkiem okej. Smycze są dość grube, szerokie i mocne - więc wszystko na +. Czego chcieć więcej, dobra smycz to podstawa. Moim zdaniem tanie smycze też mogą być dobre. :)
Ostatnie znalezisko - pieseł za kółkiem! :)
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
niedziela, 13 września 2015
#32 Wózek dla pieseła!
Siemanko!
Ostatnio na różnych stronach pojawiają się zdjęcia piesków w wózkach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie komentarze, które się pod nimi pojawiają. Nie od dziś wiadomo, że Polska to kraj nieco zacofany i niezbyt otwarty na różne "dziwactwa". W Naszym pięknym kraju pieseł w wózku wywołuje małą sensację, no bo jak to? Jak można wozić psa w wózku? Co on łap nie ma? Ano, ma łapy, jednak nie każdy pieseł jest zdrowy, niektóre chorują, są po operacjach, nie mają siły na chodzenie. Jest wiele różnych przypadków. Nie każdy właściciel pupila ma siłę nosić go na rękach bądź w transporterze, dlatego wolą postawić na wygodę. A taką wygodę z pewnością zapewnia wózek dla psa, który umożliwia Nam transportowanie pupila bez konieczności taszczenia zwierzyny na rękach, co z czasem staje się męczące. :) Moja matka już od pewnego czasu zachwyca się takowymi wózkami i z pewnością też kiedyś się na taki zdecyduje, w końcu wygoda to podstawa!
Ostatnio na różnych stronach pojawiają się zdjęcia piesków w wózkach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie komentarze, które się pod nimi pojawiają. Nie od dziś wiadomo, że Polska to kraj nieco zacofany i niezbyt otwarty na różne "dziwactwa". W Naszym pięknym kraju pieseł w wózku wywołuje małą sensację, no bo jak to? Jak można wozić psa w wózku? Co on łap nie ma? Ano, ma łapy, jednak nie każdy pieseł jest zdrowy, niektóre chorują, są po operacjach, nie mają siły na chodzenie. Jest wiele różnych przypadków. Nie każdy właściciel pupila ma siłę nosić go na rękach bądź w transporterze, dlatego wolą postawić na wygodę. A taką wygodę z pewnością zapewnia wózek dla psa, który umożliwia Nam transportowanie pupila bez konieczności taszczenia zwierzyny na rękach, co z czasem staje się męczące. :) Moja matka już od pewnego czasu zachwyca się takowymi wózkami i z pewnością też kiedyś się na taki zdecyduje, w końcu wygoda to podstawa!
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
Etykiety:
BEZPIECZEŃSTWO PIESA,
DOG,
GARDEROBA I GADŻETY,
MALTAŃCZYK,
MALTESE,
PIES,
PIES BLOGGER,
PIES PIORUN,
PIES W WÓZKU,
SENSACJA,
SPACERÓWKA DLA PIESEŁA,
WÓZEK DLA PSA
sobota, 5 września 2015
#29 Zaczipowałem/am psa i co dalej?!
Siemaneczko!
Jak pewnie wiecie najpewniejszą formą znakowania psów są ostatnio microchipy, które weterynarz wszczepia pod skórę pieseła w okolicy karku. Niestety weterynarze nie rejestrują czipów, to należy już do właściciela. Większość osób, które kupują pupila, to dostają go już zaczipowanego, jednak nie są one zarejestrowane. Najlepiej zarejestrować czipa na KLIK gdyż jest to najpopularniejsza baza danych. Co najlepsze na owej bazie danych można zgłosić znalezienie psa i zobaczyć zaginione psy! Być może Twój pies będzie następny i również zaginie? Nie czekaj na to co może się stać, zaczipuj swojego psa i nie zapomnij zarejestrować numeru czipa!
Jak pewnie wiecie najpewniejszą formą znakowania psów są ostatnio microchipy, które weterynarz wszczepia pod skórę pieseła w okolicy karku. Niestety weterynarze nie rejestrują czipów, to należy już do właściciela. Większość osób, które kupują pupila, to dostają go już zaczipowanego, jednak nie są one zarejestrowane. Najlepiej zarejestrować czipa na KLIK gdyż jest to najpopularniejsza baza danych. Co najlepsze na owej bazie danych można zgłosić znalezienie psa i zobaczyć zaginione psy! Być może Twój pies będzie następny i również zaginie? Nie czekaj na to co może się stać, zaczipuj swojego psa i nie zapomnij zarejestrować numeru czipa!
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
czwartek, 3 września 2015
#28 Steryzliacja/Kastracja. Fakty i mity!
Siemaneczko, siemaneczko!
Dziś będzie krótko i na temat. Ostatnio coraz częściej słyszy się o rozmnażaniu psów przez osoby prywatne, które nie wiedzą, co faktycznie dobre jest dla ich pieseła, a co nie. Poniżej wypiszę wszystkie najważniejsze informacje za sterylizacją bądź kastracją, obalając tym samym największy mit jaki tylko można usłyszeć w tych czasach!
1. Rozmnażanie psów bez rodowodu, zarejestrowanej hodowli oraz papierów, które potwierdzają, że jest wolny od dysplazji i nie posiada żadnych chorób genetycznych jest nielegalne i grozi karą grzywny oraz zakazem posiadania zwierząt na określony okres czasu.
2. Znany wszystkim mit o tym, że suka choć raz powinna mieć szczeniaki, co jest kompletną porażką i głupotą osób, które w to wierzą. Ciąża osłabia organizm psa i łatwiej u niego o załapanie choroby, dodatkowo sterylizacja zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia raka sutka, guzów, ropomacicza itp oraz zapobiega ciążą urojonym.
3. Ostatnie i chyba najważniejsze, rozmnażanie psów bez odpowiednich badań może owocować tym, że szczeniaki będą miały choroby genetyczne, których wcześniej nie wykryto u ich rodziców, gdyż nikt nie był na tyle inteligenty, by przeprowadzić badania i sprawdzić co dzieje się w organizmie przyszłej "suki hodowlanej" i przyszłego "reproduktora".
To tyle na dziś. Mam nadzieję, że wiele osób pomyśli teraz zanim pokryje swoje suki nie mają zarejestrowanej hodowli i odpowiednich badań!
Dziś będzie krótko i na temat. Ostatnio coraz częściej słyszy się o rozmnażaniu psów przez osoby prywatne, które nie wiedzą, co faktycznie dobre jest dla ich pieseła, a co nie. Poniżej wypiszę wszystkie najważniejsze informacje za sterylizacją bądź kastracją, obalając tym samym największy mit jaki tylko można usłyszeć w tych czasach!
1. Rozmnażanie psów bez rodowodu, zarejestrowanej hodowli oraz papierów, które potwierdzają, że jest wolny od dysplazji i nie posiada żadnych chorób genetycznych jest nielegalne i grozi karą grzywny oraz zakazem posiadania zwierząt na określony okres czasu.
2. Znany wszystkim mit o tym, że suka choć raz powinna mieć szczeniaki, co jest kompletną porażką i głupotą osób, które w to wierzą. Ciąża osłabia organizm psa i łatwiej u niego o załapanie choroby, dodatkowo sterylizacja zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia raka sutka, guzów, ropomacicza itp oraz zapobiega ciążą urojonym.
3. Ostatnie i chyba najważniejsze, rozmnażanie psów bez odpowiednich badań może owocować tym, że szczeniaki będą miały choroby genetyczne, których wcześniej nie wykryto u ich rodziców, gdyż nikt nie był na tyle inteligenty, by przeprowadzić badania i sprawdzić co dzieje się w organizmie przyszłej "suki hodowlanej" i przyszłego "reproduktora".
To tyle na dziś. Mam nadzieję, że wiele osób pomyśli teraz zanim pokryje swoje suki nie mają zarejestrowanej hodowli i odpowiednich badań!
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
środa, 26 sierpnia 2015
#25 Bezpieczna podróż z psem!
Siemaneczko kochani!
Dzisiejszy wpis nawiązuje w dużym stopniu do poprzedniego, gdzie nie wymieniłem transportera, który zapewnia bezpieczną podróż piesełowi! Mamy takie czasy, że piesy są traktowane jak prawowite członki rodziny, co oznacza, że podróżują jak człowieki, bezpiecznie i z klasą! :) Bezpiecznego podróżowania trzeba uczyć pupilka już od pierwszy chwil Jego nowego życia z nową rodziną. Dlaczego? Ano dlatego żeby się przyzwyczaił i nie marudził w czasie jazdy. Zwłaszcza, że za przewóz psa w samochodzie na kolankach można dostać mandata. Ale nie martwcie się! Piesełek może jeździć bezpiecznie w transporterze, foteliku bądź przypięty pasami. Pewnie teraz zapytacie, że jak to? Pasami? No pasami! Dokładnie chodzi o specjalny pasek, którym przypina się zwierzęcemu przyjacielowi do szelek bądź obroży i zapina się normalnie jak zwykły pas, wiecie, taki dla człowieczków. Jak wygląda taki pas? A proszę, zerknijcie niżej!
Dzisiejszy wpis nawiązuje w dużym stopniu do poprzedniego, gdzie nie wymieniłem transportera, który zapewnia bezpieczną podróż piesełowi! Mamy takie czasy, że piesy są traktowane jak prawowite członki rodziny, co oznacza, że podróżują jak człowieki, bezpiecznie i z klasą! :) Bezpiecznego podróżowania trzeba uczyć pupilka już od pierwszy chwil Jego nowego życia z nową rodziną. Dlaczego? Ano dlatego żeby się przyzwyczaił i nie marudził w czasie jazdy. Zwłaszcza, że za przewóz psa w samochodzie na kolankach można dostać mandata. Ale nie martwcie się! Piesełek może jeździć bezpiecznie w transporterze, foteliku bądź przypięty pasami. Pewnie teraz zapytacie, że jak to? Pasami? No pasami! Dokładnie chodzi o specjalny pasek, którym przypina się zwierzęcemu przyjacielowi do szelek bądź obroży i zapina się normalnie jak zwykły pas, wiecie, taki dla człowieczków. Jak wygląda taki pas? A proszę, zerknijcie niżej!
Pieseł może też jeździć we własnym, super wyglądającym i dizajnerskim foteliku, który zapewnia pupilkowi bezpieczeństwo, a przy okazji wygląda.
Kolejna opcja, to zwykły transporter, który można postawić na siedzeniu lub pod nim. Mamy mnóstwo transporterów do wybory, materiałowe, plastikowe, kolorowe, w zeberkę, paski. Od koloru do wyboru!
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
środa, 19 sierpnia 2015
#22 Pierwsze psie szczepienia, kleszcze, pchły!
Cześć kochani!
Ostatnio powstała na blogasku seria porad i informacji odnośnie pielęgnacji, spacerów, kąpieli itp. Jak wiecie prócz pielęgnacji ważne jest także zdrowie pupilków. Pierwszy temat jaki chciałem poruszyć, to szczepienia. Jak to z nimi jest? Kiedy zaszczepić psa? Kiedy go odrobaczyć? Szczeniorki pierwszy raz powinno się odrobaczyć w 3-cim i 5-tym tygodniu życia. Pierwsze 3 szczepienia szczeniaka na wirusówki są obowiązkowe. Moje pierwsze szczepienie odbyło się jak miałem 6 tygodni, drugie miało odbyć się miesiąc później, a trzecie i ostatnie dwa miesiące po pierwszym szczepieniu. Ja byłem szczepiony w sierpniu, więc moje kolejne szczepienia były we wrześniu i październiku. Oczywiście po każdym szczepieniu byłem odrobaczany tak jak kazała Pani weterynarz. Szczepienie na wirusówki powinno się powtarzać raz w roku ( choć nie jest to obowiązkowe ), w końcu każdy chce mieć zdrowego piesa, więc lepiej nie kusić losu i odbyć szczepienie. :) Koszt szczepienia na wirusówki, to ok. 50 zł za jedno szczepienie, zaś odrobaczenie kosztuje ok. 10 zł, oczywiście wszystko zależy od wetów i ich cenników.
Kolejnym ważnym szczepieniem jest szczepienie przeciwko wściekliźnie. Każdy z Nas puszcza piesa na dwór i chadza z Nim na spacery zarówno po mieście jak i po lesie, dlatego szczepienie to jest tak bardzo ważne by ochronić pupilka przed załapaniem owej choroby. Koszt takowego szczepienia wynosi ok. 30 zł. Nie muszę chyba mówić, że po szczepieniu piesełka trzeba odrobaczyć, bo to chyba każdy wie.
Tak samo ważna jak szczepienia jest ochrona futrzaka przed kleszczami, pchłami i wszami. Nie każdy pies jest taki sam, jedne częściej coś łapią, inne mniej. Krople na kleszcze jakie możemy polecić to Vectra 3D. Używamy ich od bodajże połowy kwietnia i jak dotąd sprawdzały się świetnie. Tylko raz na spacerze złapałem kleszcza, jednak na szczęście tylko po mnie chodził i nie wbił się.
Matka zakropiła mnie będą na wsi kroplami Fiprex S, które chronią przed pchłami i kleszczami. Co najważniejsze, to tępią także inwazje pcheł, u Nas sprawdziły i nadal sprawdzają się dobrze, bo pchełek nie ma. :)
Ostatnio powstała na blogasku seria porad i informacji odnośnie pielęgnacji, spacerów, kąpieli itp. Jak wiecie prócz pielęgnacji ważne jest także zdrowie pupilków. Pierwszy temat jaki chciałem poruszyć, to szczepienia. Jak to z nimi jest? Kiedy zaszczepić psa? Kiedy go odrobaczyć? Szczeniorki pierwszy raz powinno się odrobaczyć w 3-cim i 5-tym tygodniu życia. Pierwsze 3 szczepienia szczeniaka na wirusówki są obowiązkowe. Moje pierwsze szczepienie odbyło się jak miałem 6 tygodni, drugie miało odbyć się miesiąc później, a trzecie i ostatnie dwa miesiące po pierwszym szczepieniu. Ja byłem szczepiony w sierpniu, więc moje kolejne szczepienia były we wrześniu i październiku. Oczywiście po każdym szczepieniu byłem odrobaczany tak jak kazała Pani weterynarz. Szczepienie na wirusówki powinno się powtarzać raz w roku ( choć nie jest to obowiązkowe ), w końcu każdy chce mieć zdrowego piesa, więc lepiej nie kusić losu i odbyć szczepienie. :) Koszt szczepienia na wirusówki, to ok. 50 zł za jedno szczepienie, zaś odrobaczenie kosztuje ok. 10 zł, oczywiście wszystko zależy od wetów i ich cenników.
Kolejnym ważnym szczepieniem jest szczepienie przeciwko wściekliźnie. Każdy z Nas puszcza piesa na dwór i chadza z Nim na spacery zarówno po mieście jak i po lesie, dlatego szczepienie to jest tak bardzo ważne by ochronić pupilka przed załapaniem owej choroby. Koszt takowego szczepienia wynosi ok. 30 zł. Nie muszę chyba mówić, że po szczepieniu piesełka trzeba odrobaczyć, bo to chyba każdy wie.
Tak samo ważna jak szczepienia jest ochrona futrzaka przed kleszczami, pchłami i wszami. Nie każdy pies jest taki sam, jedne częściej coś łapią, inne mniej. Krople na kleszcze jakie możemy polecić to Vectra 3D. Używamy ich od bodajże połowy kwietnia i jak dotąd sprawdzały się świetnie. Tylko raz na spacerze złapałem kleszcza, jednak na szczęście tylko po mnie chodził i nie wbił się.
Matka zakropiła mnie będą na wsi kroplami Fiprex S, które chronią przed pchłami i kleszczami. Co najważniejsze, to tępią także inwazje pcheł, u Nas sprawdziły i nadal sprawdzają się dobrze, bo pchełek nie ma. :)
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
Etykiety:
BEZPIECZEŃSTWO PIESA,
DOG,
FIPREX S,
KLESZCZE,
KROPLE NA KLESZCZE,
MALTAŃCZYK,
MALTESE,
PCHŁY,
PIELĘGNACJA ZDROWIE I NAUKA,
PSIA WYPRAWKA,
VECTRA 3D
poniedziałek, 29 czerwca 2015
#6 Niezbędnik małego podróżnika!
Dzień doberek Państwu!
Ostatnio matka zabrała mnie kilka razy na długi spacer. Normalnie tragedia! Przeszliśmy ze dwa kilometry albo i więcej! Zmęczyłem się strasznie ale za to spanie miałem niezłe. Zasnąłem jak dziecko! Oczywiście matka nie myślała tylko o siebie ale też o mnie, w końcu ja tu jestem najważniejszy, ja. Kupiła mi nawet wypasioną butelkę z miską. Na spacery chadzamy na smyczy, bo niby ja taki głupi jestem, że bym nawiał. Bynajmniej tak w domu mówią. :)
Co najlepiej zabrać na długiego spacerosa? Ano zobaczcie na dole!
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
Ostatnio matka zabrała mnie kilka razy na długi spacer. Normalnie tragedia! Przeszliśmy ze dwa kilometry albo i więcej! Zmęczyłem się strasznie ale za to spanie miałem niezłe. Zasnąłem jak dziecko! Oczywiście matka nie myślała tylko o siebie ale też o mnie, w końcu ja tu jestem najważniejszy, ja. Kupiła mi nawet wypasioną butelkę z miską. Na spacery chadzamy na smyczy, bo niby ja taki głupi jestem, że bym nawiał. Bynajmniej tak w domu mówią. :)
Co najlepiej zabrać na długiego spacerosa? Ano zobaczcie na dole!
Woreczki + futerał - Allegro, Auchan
Smycze - allegro, Auchan, Chińczyk
Butelka - Kik
Adresatki - KLIK
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
niedziela, 21 czerwca 2015
#2 Adresatki od SafePet!
Dzień doberek wszystkim milusińskim!
Ostatnio moja matka stwierdziła, że pora zamówić nową adresatkę, chociaż stara wcale nie była zła ale co ja tam mam do gadania! Jak powiedziała, że zamawia, tak zrobiła. Wymyśliła sobie baba, że zamówi mi adresatkę w kształcie dowodu osobistego, uwierzycie? W kształcie dowodu, dobre sobie! Myślałem, że chce mnie oszukać ale nie! Teraz noszę dizajnerską adresatkę w kształcie dowodu i mamuśka mówi, że jak się jej gdzieś zagubię, to ludziki będą wiedzieli gdzie mieszkam i będą mogli nawet wyszukać informacje o mnie na stronie! Taka sytuacja! Dacie wiarę? :D
Jakby jakieś nadopiekuńcze matki to czytały, to adresówki są ze strony: KLIK
Ostatnio moja matka stwierdziła, że pora zamówić nową adresatkę, chociaż stara wcale nie była zła ale co ja tam mam do gadania! Jak powiedziała, że zamawia, tak zrobiła. Wymyśliła sobie baba, że zamówi mi adresatkę w kształcie dowodu osobistego, uwierzycie? W kształcie dowodu, dobre sobie! Myślałem, że chce mnie oszukać ale nie! Teraz noszę dizajnerską adresatkę w kształcie dowodu i mamuśka mówi, że jak się jej gdzieś zagubię, to ludziki będą wiedzieli gdzie mieszkam i będą mogli nawet wyszukać informacje o mnie na stronie! Taka sytuacja! Dacie wiarę? :D
Jakby jakieś nadopiekuńcze matki to czytały, to adresówki są ze strony: KLIK
Matka koniecznie chciała Piorunkowy dowód do portfela, pewnie się będzie franca Nim chwaliła! xD
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































