Siemaneczko!
Dziś kilka słów na temat transportera. Jak pewnie wiecie jest to niezbędny środek transportu dla każdego zwierzęcego pupila. Mój został znaleziony i kupiony przez portal OLX. Niestety ani trochę nie podoba mi się siedzę w transporterze i nie przywykłem do Niego, dlatego wciąż podróżuję na kolankach! I tak, transporter ma zamykane kraty, które matka wyjęła żebym mógł swobodnie wchodzić do środka.
Co do samego transporterka, to jest wykonany na prawdę solidnie, z dobrego plastiku, który jest mocny i z pewnością wiele przejdzie. Jak dla Nas nic dodać, nic ująć. 10/10. :)
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BEZPIECZNA PODRÓŻ Z PSEM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BEZPIECZNA PODRÓŻ Z PSEM. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 stycznia 2016
niedziela, 27 września 2015
#38 Smycze dla pieseła!
Dzień doberek!
W ten poniedziałkowy wieczór chciałbym przybliżyć Wam temat smyczy dla pieseła. Pewnie większość z Was zapyta dlaczego, w końcu to taki banalny gadżet, który powinien posiadać każdy pupil. W każdym sklepie stacjonarnym i internetowym mamy ogromny wybór smyczy, zwykłych, skórzanych, wzorzastych czy flexi. Różne marki, kolory, wielkości. Ja jak dotąd miałem już trzy smycze flexi i każda z nich szybko zakończyła swój żywot. I każda z innego powodu, jedną pogryzłem, drugiej zepsuła się blokada, a trzeciej zaczęła schodzić guma. No cóż. Jedyny wniosek jest taki, że smycze flexi z Biedronki i Auchana nie żyją długo ale za ich niską cenę, nie ma czego żałować. :D
Smycz treningówka, to z pewnością moja ulubiona smycz. Jest mega długa, gruba i odporna na szarpanie, co zdążyłem przetestować będąc w wakacje na wsi. Po 3 tygodniach intensywnego szarpania i ciągnięcia wciąż wygląda jak nówka sztuka! Kupiona na allego za śmieszną cenę, spisuje się rewelacyjnie! :)
Ostatnie smycze jakie posiadam, to zwykłe krótkie smycze, które nadają się na krótkie spacery za potrzebą. Moje były w komplecie z szelkami, cena śmieszna, jakoś całkiem okej. Smycze są dość grube, szerokie i mocne - więc wszystko na +. Czego chcieć więcej, dobra smycz to podstawa. Moim zdaniem tanie smycze też mogą być dobre. :)
W ten poniedziałkowy wieczór chciałbym przybliżyć Wam temat smyczy dla pieseła. Pewnie większość z Was zapyta dlaczego, w końcu to taki banalny gadżet, który powinien posiadać każdy pupil. W każdym sklepie stacjonarnym i internetowym mamy ogromny wybór smyczy, zwykłych, skórzanych, wzorzastych czy flexi. Różne marki, kolory, wielkości. Ja jak dotąd miałem już trzy smycze flexi i każda z nich szybko zakończyła swój żywot. I każda z innego powodu, jedną pogryzłem, drugiej zepsuła się blokada, a trzeciej zaczęła schodzić guma. No cóż. Jedyny wniosek jest taki, że smycze flexi z Biedronki i Auchana nie żyją długo ale za ich niską cenę, nie ma czego żałować. :D
Smycz treningówka, to z pewnością moja ulubiona smycz. Jest mega długa, gruba i odporna na szarpanie, co zdążyłem przetestować będąc w wakacje na wsi. Po 3 tygodniach intensywnego szarpania i ciągnięcia wciąż wygląda jak nówka sztuka! Kupiona na allego za śmieszną cenę, spisuje się rewelacyjnie! :)
Ostatnie smycze jakie posiadam, to zwykłe krótkie smycze, które nadają się na krótkie spacery za potrzebą. Moje były w komplecie z szelkami, cena śmieszna, jakoś całkiem okej. Smycze są dość grube, szerokie i mocne - więc wszystko na +. Czego chcieć więcej, dobra smycz to podstawa. Moim zdaniem tanie smycze też mogą być dobre. :)
Ostatnie znalezisko - pieseł za kółkiem! :)
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
środa, 26 sierpnia 2015
#25 Bezpieczna podróż z psem!
Siemaneczko kochani!
Dzisiejszy wpis nawiązuje w dużym stopniu do poprzedniego, gdzie nie wymieniłem transportera, który zapewnia bezpieczną podróż piesełowi! Mamy takie czasy, że piesy są traktowane jak prawowite członki rodziny, co oznacza, że podróżują jak człowieki, bezpiecznie i z klasą! :) Bezpiecznego podróżowania trzeba uczyć pupilka już od pierwszy chwil Jego nowego życia z nową rodziną. Dlaczego? Ano dlatego żeby się przyzwyczaił i nie marudził w czasie jazdy. Zwłaszcza, że za przewóz psa w samochodzie na kolankach można dostać mandata. Ale nie martwcie się! Piesełek może jeździć bezpiecznie w transporterze, foteliku bądź przypięty pasami. Pewnie teraz zapytacie, że jak to? Pasami? No pasami! Dokładnie chodzi o specjalny pasek, którym przypina się zwierzęcemu przyjacielowi do szelek bądź obroży i zapina się normalnie jak zwykły pas, wiecie, taki dla człowieczków. Jak wygląda taki pas? A proszę, zerknijcie niżej!
Dzisiejszy wpis nawiązuje w dużym stopniu do poprzedniego, gdzie nie wymieniłem transportera, który zapewnia bezpieczną podróż piesełowi! Mamy takie czasy, że piesy są traktowane jak prawowite członki rodziny, co oznacza, że podróżują jak człowieki, bezpiecznie i z klasą! :) Bezpiecznego podróżowania trzeba uczyć pupilka już od pierwszy chwil Jego nowego życia z nową rodziną. Dlaczego? Ano dlatego żeby się przyzwyczaił i nie marudził w czasie jazdy. Zwłaszcza, że za przewóz psa w samochodzie na kolankach można dostać mandata. Ale nie martwcie się! Piesełek może jeździć bezpiecznie w transporterze, foteliku bądź przypięty pasami. Pewnie teraz zapytacie, że jak to? Pasami? No pasami! Dokładnie chodzi o specjalny pasek, którym przypina się zwierzęcemu przyjacielowi do szelek bądź obroży i zapina się normalnie jak zwykły pas, wiecie, taki dla człowieczków. Jak wygląda taki pas? A proszę, zerknijcie niżej!
Pieseł może też jeździć we własnym, super wyglądającym i dizajnerskim foteliku, który zapewnia pupilkowi bezpieczeństwo, a przy okazji wygląda.
Kolejna opcja, to zwykły transporter, który można postawić na siedzeniu lub pod nim. Mamy mnóstwo transporterów do wybory, materiałowe, plastikowe, kolorowe, w zeberkę, paski. Od koloru do wyboru!
Buziaki,
Maltańczyk Piorun & Matka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









